a ja chciałabym dać Ci siebie, na grobie kozaka. położylibyśmy się otuleni w jedną z moich powłóczystych spódnic, a całe Zaporozie westchnęłoby gdzieś na wysokości sfer niebieskich. gdyby tylko mój seksowny kolczyk w wardze nie zahaczył o twój rozporek może udałoby nam się dojść do czegoś więcej niż tylko w okolice monopolowego... och, wybierz mnie! jestem taka alternatywna, ślicznoto! (nie ma boga, bo gdyby był, to by grzmiał.)